W tym artykule (4)
Babia Góra jest najwyższym szczytem Beskidów Zachodnich i poza Tatrami drugim co do wysokości w Polsce. Jej wierzchołek, zwany Diablakiem, sięga 1725 metrów nad poziomem morza i przez większą część roku stanowi najpoważniejszy cel górski dostępny dla mieszkańców regionu bez wyjazdu w Tatry. Dla biegaczy i turystów z Bielska-Białej czy Żywca to wyprawa na cały dzień, wymagająca przygotowania innego niż popularne szczyty Beskidu Śląskiego.

Babia Góra w liczbach
| Wysokość | 1725 m n.p.m. (Diablak) |
| Pasmo | Beskid Żywiecki, najwyższy szczyt Beskidów Zachodnich |
| Ochrona | Babiogórski Park Narodowy (od 1954) |
| Szlak główny | Główny Szlak Beskidzki przez wierzchołek |
Czym Babia Góra różni się od beskidzkich popularnych szczytów
Większość szczytów, na które wychodzą mieszkańcy Podbeskidzia, ma charakter leśny i łagodny: Klimczok, Magurka Wilkowicka czy Hrobacza Łąka prowadzą przez bukowe lasy do widokowych polan. Babia Góra jest inna. Powyżej górnej granicy lasu wchodzi się w piętro kosodrzewiny, a partie szczytowe to gołoborza i halny teren, na którym pogoda potrafi zmienić się w ciągu kilkunastu minut. Sam Diablak to skalisty, odsłonięty wierzchołek, z którego przy dobrej widoczności widać Tatry, Pilsko i znaczną część Beskidu Żywieckiego.
Masyw leży na granicy polsko-słowackiej i jest objęty ochroną Babiogórskiego Parku Narodowego, utworzonego w 1954 roku. Oznacza to konkretne zasady: ruch wyłącznie po znakowanych szlakach, zakaz schodzenia z trasy i opłata za wstęp do parku. Dla porównania, na pobliskim Pilsku reżim jest łagodniejszy, choć i tam obowiązują ograniczenia.
Szlaki na Diablaka
Najpopularniejsze wejście prowadzi od przełęczy Krowiarki (Lipnicka), skąd na szczyt dochodzi się w około dwie godziny szlakiem przez Sokolicę. To trasa, która najlepiej sprawdza się dla osób wybierających się pierwszy raz, bo różnica wzniesień jest umiarkowana. Drugi klasyczny wariant zaczyna się w Zawoi i wiedzie przez schronisko na Markowych Szczawinach, dłuższy, ale dający pełniejszy obraz masywu. Przez wierzchołek przechodzi Główny Szlak Beskidzki, więc Babia Góra jest też naturalnym punktem dla osób pokonujących długodystansową czerwoną trasę.
Niezależnie od wybranego wariantu obowiązuje zasada, którą powtarza każdy ratownik: na Babią Górę nie wchodzi się przy złej prognozie. Odsłonięte partie szczytowe nie dają osłony, a halny wiatr i mgła to najczęstsze przyczyny interwencji. Wyjście wymaga obuwia za kostkę, kurtki przeciwwiatrowej i zapasu czasu, bo zejście trwa niewiele krócej niż podejście.
Babia Góra dla biegaczy górskich
Dla biegaczy przygotowujących się do startów takich jak Półmaraton Żywiecki czy dłuższe trasy górskie masyw bywa elementem treningu wytrzymałościowego, ale rzadko miejscem szybkich wybiegań. Teren szczytowy nie pozwala na utrzymanie tempa, a kamieniste podejście wymusza marszobieg. Bardziej sprawdza się jako jednodniowy blok objętościowy: długie podejście, kontrola tętna, schodzenie z naciskiem na technikę i stawy. Kto chce trenować szybkość, zostaje na łagodniejszych trasach Beskidu Małego i Śląskiego.


