W tym artykule (4)
Główny Szlak Beskidzki to najdłuższy znakowany szlak górski w Polsce. Liczy około 496 kilometrów, prowadzi czerwonymi znakami z Ustronia w Beskidzie Śląskim aż do Wołosatego w Bieszczadach i przechodzi przez sześć pasm górskich. Dla mieszkańców Podbeskidzia istotne jest to, że szlak zaczyna się praktycznie za miastem, a jego pierwsze etapy biegną przez szczyty dobrze znane bielskim i żywieckim turystom. Ten tekst skupia się na początkowym, beskidzko-śląskim odcinku trasy.

Główny Szlak Beskidzki w liczbach
| Długość | około 496 km |
| Początek | Ustroń (Beskid Śląski) |
| Koniec | Wołosate (Bieszczady) |
| Kolor | czerwony |
| Pasma | Beskid Śląski, Żywiecki, Gorce, Sądecki, Niski, Bieszczady |
Odcinek beskidzko-śląski: Ustroń, Barania Góra, Skrzyczne
Szlak rozpoczyna się w Ustroniu i już na pierwszym etapie prowadzi przez Baranią Górę (1215 m), w której rejonie biją źródła Wisły. Stamtąd trasa zmierza grzbietem w stronę Skrzycznego (1257 m), najwyższego szczytu Beskidu Śląskiego, i dalej przez rejon Szczyrku. To fragment, który da się pokonać w kilka dni z noclegami w schroniskach, a poszczególne podejścia można też robić jednodniowo z dojazdem z Bielska-Białej czy Żywca.
Dla wielu osób z regionu wejście na czerwony szlak to nie wyprawa przez całą Polskę, lecz pojedyncze etapy traktowane jak weekendowe wycieczki. Połączenia widokowe pozwalają zejść z grzbietu do Szczyrku, Wisły czy na Klimczok i Szyndzielnię, skąd blisko już do miasta. Taka modułowa turystyka jest popularniejsza niż przejście całości za jednym razem.
Dalej w Beskid Żywiecki
Po opuszczeniu Beskidu Śląskiego szlak wchodzi w Beskid Żywiecki i prowadzi między innymi przez najwyższy szczyt Beskidów Zachodnich, Babią Górę (1725 m). To już teren o charakterze wysokogórskim w skali Beskidów, z odsłoniętymi partiami szczytowymi i większym wpływem pogody. Osoby planujące przejście tego fragmentu powinny traktować go inaczej niż leśne etapy śląskie i odpowiednio dobrać zapas czasu oraz sprzęt.
Szlak dla biegaczy i fastpackingu
Coraz częściej Główny Szlak Beskidzki pokonują biegacze górscy i osoby uprawiające fastpacking, czyli szybkie wędrówki z lekkim plecakiem. Odcinek śląski, z dobrze utrzymanymi ścieżkami i gęstą siecią schronisk, nadaje się do tego lepiej niż wymagające partie wschodnie. Dla biegacza z Podbeskidzia jest to naturalny poligon przed dłuższymi startami górskimi, choć i tu obowiązuje zasada stopniowego budowania dystansu, bez przeskakiwania od razu na wielogodzinne etapy.


