W tym artykule (8)
Skrzyczne to najwyższy szczyt Beskidu Śląskiego – 1257 metrów nad poziomem morza i punkt obowiązkowy dla każdego, kto przyjeżdża w okolice Szczyrku. Zimą przyciąga narciarzy trasami Szczyrk Mountain Resort i Ośrodka Narciarskiego COS, latem turystów szukających panoramy Tatr i Babiej Góry. Marek Janoska zebrał praktyczne informacje o szlakach, kolejach linowych i tym, co szczyt oferuje przez cały rok.
Skrzyczne – najwyższy szczyt Beskidu Śląskiego
Skrzyczne (1257 m n.p.m.) góruje nad Szczyrkiem i całą wschodnią częścią Beskidu Śląskiego, a jako kulminacja pasma należy do Korony Gór Polski. Szczyt trudno pomylić z innym: stoi na nim 87-metrowy maszt nadajnika radiowo-telewizyjnego, a obok niewielka wieża widokowa. Tuż pod wierzchołkiem, około 200 metrów od górnej stacji kolei krzesełkowej, działa Schronisko PTTK Skrzyczne (1250 m n.p.m.) z 29 miejscami noclegowymi.
Bezpośrednim sąsiadem jest Małe Skrzyczne (1211 m), a grzbiet biegnie dalej na południe przez Malinowską Skałę w stronę Baraniej Góry. Cały masyw leży w Beskidzie Śląskim – granicę z Beskidem Żywieckim wyznacza dopiero dolina Soły, kilkanaście kilometrów na wschód.
Szlaki letnie na Skrzyczne
Ze Szczyrku prowadzą dwa główne warianty. Szlak niebieski przez Halę Jaworzyna to najkrótsza droga – 3,9 km i około 2 godzin 10 minut podejścia przy ponad 700 m przewyższenia. Szlak zielony przez przełęcz Becyrek jest nieco dłuższy (około 5 km, 2 godziny 15 minut) i spokojniejszy. Od południowego wschodu, z Lipowej-Ostrego, wchodzi się szlakiem niebieskim w około 2 godziny 10 minut, a grzbietem od strony Malinowskiej Skały i Baraniej Góry dochodzi zielony szlak graniowy.
Główny Szlak Beskidzki nie przechodzi przez Skrzyczne – w tej części Beskidu Śląskiego biegnie przez Baranią Górę i Magurkę Wiślańską – ale grzbietowe podejście od Malinowskiej Skały pozwala wpiąć szczyt w dłuższe przejścia. Dla osób, które nie planują wchodzić o własnych siłach, przez cały rok kursuje dwuodcinkowa kolej krzesełkowa Skrzyczne Ośrodka Narciarskiego COS: ze Szczyrku na Halę Jaworzyna i dalej pod sam szczyt.
Skrzyczne zimą: COS i Szczyrk Mountain Resort
Zimą masyw Skrzycznego staje się największym zagłębiem narciarskim polskich Beskidów, obsługiwanym przez dwa połączone ośrodki. Trasy z samego szczytu i Małego Skrzycznego należą do Ośrodka Narciarskiego COS z koleją krzesełkową ze Szczyrku, a na stokach Małego Skrzycznego i Hali Skrzyczeńskiej rozciąga się Szczyrk Mountain Resort z ponad 23 km tras i 10-osobową koleją gondolową z Czyrnej. Od sezonu 2018/2019 oba systemy łączy wspólny skipass, co daje łącznie około 40 km tras.
W kompleksie działają trasy oświetlone do jazdy wieczornej, snowpark oraz wypożyczalnie i szkoły narciarskie. W szczycie sezonu – zwłaszcza w weekendy ferii zimowych – kolejki do wyciągów potrafią być długie, więc przyjazd w środku tygodnia bywa najlepszą decyzją całego urlopu.
Widoki i panorama z najwyższego punktu
Panorama ze Skrzycznego należy do najrozleglejszych w Beskidzie Śląskim. Na południowym wschodzie rysują się Babia Góra i Pilsko, a przy dobrej przejrzystości powietrza również Tatry, w których da się rozróżnić poszczególne granie. Bliżej widać Małe Skrzyczne, masyw Klimczoka po drugiej stronie doliny Szczyrku i Kotlinę Żywiecką, a przy bardzo dobrej widoczności – Łysą Horę po czeskiej stronie Beskidów.
Latem wschody słońca ze Skrzycznego przyciągają fotografów i wędrowców lubiących wcześnie wychodzić w góry. Przy nocnym podejściu trzeba jednak mieć czołówkę i znać trasę – kamienisty szlak przez Jaworzynę robi się w ciemności wymagający.
Skrzyczne i okoliczne szczyty
Skrzyczne dobrze łączy się w jednodniowe trasy z sąsiednimi szczytami. Popularny wariant to zejście szlakiem niebieskim w stronę schroniska na Klimczoku (około 1,5-2 godzin) i powrót do Szczyrku drugą stroną doliny – pętla na pełny dzień z dwoma schroniskami po drodze. Ambitniejsi mogą pociągnąć grzbietem przez Malinowską Skałę ku Baraniej Górze, wpinając się w sieć szlaków opisaną w tekście o Głównym Szlaku Beskidzkim.


