W tym artykule (8)
Szyndzielnia (1028 m n.p.m.) wyrasta wprost nad Bielskiem-Białą i dla wielu mieszkańców miasta jest pierwszą górą, na jaką w życiu weszli. Kolej gondolowa z Olszówki wywozi turystów w około 6 minut na wysokość blisko 960 m, schronisko z 1897 roku jest najstarszym w Beskidzie Śląskim, a czerwonym szlakiem grzbietowym dochodzi się stąd na Klimczok w trzy kwadranse.
Historia i położenie
Szyndzielnia wznosi się bezpośrednio nad południowymi dzielnicami Bielska-Białej, co od zawsze decydowało o jej popularności. Już w czasach monarchii austro-węgierskiej przyjeżdżali tu mieszczanie na niedzielny odpoczynek. W 1897 roku niemiecka organizacja turystyczna Beskidenverein wybudowała tuż pod szczytem schronisko – pierwszy taki obiekt w Beskidzie Śląskim. Po II wojnie światowej przejęło je PTTK i prowadzi do dziś.
Kolej gondolowa z Olszówki
Kolej gondolowa na Szyndzielnię działa od grudnia 1953 roku i była jedną z pierwszych takich instalacji w Polsce. Modernizowano ją dwukrotnie: w latach 1994-1995, a potem w 2016-2017, kiedy prace prowadził Doppelmayr, a odnowiona kolej ruszyła 11 marca 2017 roku. Przejazd trwa około 6 minut. Dolna stacja leży w Olszówce Górnej na wysokości około 510 m n.p.m., górna na blisko 960 m, skąd na sam szczyt zostaje krótki spacer. Kolej kursuje przez cały rok z przerwami technicznymi, a rozkład i ceny biletów zmieniają się sezonowo – przed wyjazdem trzeba je sprawdzić u operatora.
Schronisko PTTK na Szyndzielni
Schronisko PTTK Szyndzielnia stoi na wysokości 1001 m n.p.m. i zostało oddane do użytku 18 lipca 1897 roku. Przez lata przechodziło remonty, a w październiku 1985 roku pożar strawił dach wieży. Mimo to budynek zachował dawny układ i wygląd. Są tu noclegi w pokojach wieloosobowych i gorące posiłki, więc wielu turystów zaczyna stąd dłuższe wyjście w stronę Klimczoka. W pogodne weekendy taras bywa zapchany, bo kolejka dowozi na grzbiet całe rodziny z dziećmi.
Szlaki na Szyndzielnię i dalej na Klimczok
Na Szyndzielnię wchodzi się z kilku stron: zielonym z Olszówki Górnej (około 2 godzin), żółtym z Wapienicy (około 1,5 godziny), czerwonym z Cygańskiego Lasu przez Dębowiec albo żółtym z Bielska-Białej przez Kozią Górę – te dwa ostatnie po około 2,5 godziny. Łatwo więc ułożyć pętlę: wjazd kolejką i zejście którymś ze szlaków albo odwrotnie.
Grzbiet między Szyndzielnią a Klimczokiem to jeden z najbardziej wydeptanych odcinków w Beskidzie Śląskim. Czerwonym szlakiem przez przełęcz Kołowrót dochodzi się do schroniska PTTK Klimczok w około 45 minut. Chodzą tędy nie tylko piechurzy – to również fragment tras Otwartych Mistrzostw Bielska-Białej w Biegach Górskich. Po drugiej stronie doliny Białej, już w Beskidzie Małym, tę samą rolę pełni Magurka Wilkowicka z własnym schroniskiem.
Widoki i mała baza narciarska
Z polan przy górnej stacji przy dobrej pogodzie widać Tatry, najwyraźniej zimą, gdy powietrze jest suche i przejrzyste. Na tak niewielkie podejście to bardzo dużo. Zimą w rejonie górnej stacji działa niewielki wyciąg orczykowy z krótką trasą zjazdową. Do dużych ośrodków mu daleko, ale bielszczanie jeżdżą tu, bo jest blisko i nie ma tłoku.
- 1028 m n.p.m. – wysokość szczytu
- 1897 – rok otwarcia schroniska (1001 m n.p.m.)
- 1953 – rok uruchomienia kolei gondolowej
- 2016-2017 – ostatnia modernizacja kolei (Doppelmayr)


