W tym artykule (6)
Czantoria Wielka (995 m n.p.m.) to góra dwóch państw: szczytem biegnie granica polsko-czeska, a na wierzchołek można wjechać krzesełkiem z Ustronia albo wejść którymś z kilku szlaków. Na miejscu czeka stalowa wieża widokowa, czeskie schronisko z ponadstuletnią historią i – po polskiej stronie – polana Stokłosica z letnim torem saneczkowym i sokolarnią. Marek Janoska zebrał wszystko, co trzeba wiedzieć przed wyjazdem.
Szczyt na granicy
Czantoria Wielka wznosi się nad Ustroniem w zachodniej części Beskidu Śląskiego i jest najwyższym punktem Pasma Stożka i Czantorii. Grzbietem biegnie granica z Czechami – dla południowych sąsiadów to najwyższy szczyt ich części Beskidu Śląskiego – a także główny dział wodny: woda z jednej strony góry płynie ostatecznie do Bałtyku, z drugiej trafia do zlewiska Dunaju. Wierzchołek jest zalesiony, ale tuż pod nim, po czeskiej stronie, stoi otwarta w 2002 roku stalowa wieża widokowa o wysokości 29 metrów; za wejście płaci się symbolicznie, a ze szczytu schodów widać Beskid Śląski, Morawsko-Śląskie Beskidy i przy dobrej pogodzie Tatry.
Kolej krzesełkowa z Ustronia Polany
Kolej Linowa Czantoria wozi turystów od października 1967 roku i należy do najstarszych tego typu instalacji w Beskidach. Czteroosobowe krzesełka pokonują trasę o długości 1640 metrów i różnicy poziomów 462 metrów – z dolnej stacji przy ulicy 3 Maja w Ustroniu Polanie (ok. 390 m n.p.m.) na polanę Stokłosica (ok. 850 m n.p.m.) – w około 8 minut. Po modernizacji zakończonej na przełomie 2006 i 2007 roku kolej jest wyprzęgana, a jej przepustowość sięga 1800 osób na godzinę. Ceny biletów i godziny kursowania zmieniają się sezonowo, więc przed wyjazdem trzeba sprawdzić aktualny cennik u operatora.
Sama Stokłosica to małe centrum atrakcji: latem działa tu tor saneczkowy o długości zjazdu 710 metrów, obok sokolarnia z pokazami ptaków drapieżnych, a na stoku rozstawiane są leżaki reklamowane jako największa górska plaża w Polsce. Zimą z polany w stronę Ustronia schodzi nartostrada. Od górnej stacji na szczyt Czantorii pozostaje pół godziny spokojnego podejścia.
Szlaki na Czantorię Wielką
Najkrótsze wejście prowadzi czerwonym szlakiem z Ustronia Polany – około 1 godziny 45 minut i 3,3 km przy ponad 600 metrach podejścia, głównie lasem wzdłuż trasy kolei. Spokojniejsza opcja to niebieski z centrum Ustronia (ok. 2,5 godziny) albo żółty przez Małą Czantorię (ok. 3 godzin), który nagradza dłuższą wędrówkę ładnym grzbietem. Od południa, z Wisły, dochodzi się przez Soszów Wielki i przełęcz Beskidek w około 3,5 godziny, a z Goleszowa przez Tuł prowadzi zielony – najdłuższy z wariantów. Zejście krzesełkiem po wejściu na piechotę to klasyczny i całkiem rozsądny patent na wycieczkę z dziećmi.
Schronisko i zaplecze
Tuż pod szczytem, po czeskiej stronie, działa schronisko wybudowane w 1904 roku przez niemiecką organizację turystyczną Beskidenverein – dziś serwuje czeską klasykę, od smażonego sera po kofolę, i bywa najmocniejszym argumentem za wycieczką. Po polskiej stronie grzbietu działają bufety i sklepiki, więc o prowiant łatwo nawet bez plecaka. Przejście graniczne istnieje tu tylko formalnie na mapach z przeszłości; w strefie Schengen grzbietem spaceruje się swobodnie w obie strony.
Praktycznie: kiedy i dla kogo
Czantoria to jedna z najbardziej rodzinnych gór Beskidu Śląskiego – kolej zdejmuje z trasy najtrudniejsze podejście, a atrakcje na Stokłosicy zajmą dzieci na dobre dwie godziny. Piechurom polecam wariant pętli: wejście żółtym przez Małą Czantorię, zejście czerwonym do Polany. W pogodne weekendy kolejka do krzesełek potrafi być długa, więc lepiej celować w poranek. A jeśli po Czantorii zostanie niedosyt, po drugiej stronie doliny Wisły czekają Trzy Kopce Wiślańskie – równie łagodne, a znacznie mniej oblegane.
Najczęstsze błędy przy planowaniu
Pierwszy: przyjazd w pogodny weekend na jedenastą – kolejka do krzesełek i pełny parking potrafią zjeść godzinę, zanim w ogóle ruszysz. Drugi: mylenie stacji – kolej startuje z Ustronia Polany, nie z centrum; kto wysiądzie z pociągu na stacji Ustroń, dołoży sobie spory spacer (choć stacja kolejowa Ustroń Polana leży praktycznie przy dolnej stacji krzesełka). Trzeci: braki gotówkowe po czeskiej stronie – w schronisku i przy wieży bywa różnie z płatnością kartą w koronach, więc kilka koron albo euro w kieszeni oszczędza rozczarowania. I czwarty, klasyczny: traktowanie Czantorii jako spaceru w klapkach – podejście z Polany to wciąż ponad 600 metrów przewyższenia, a wierzchowina po deszczu robi się błotnista jak każda inna góra.


