W tym artykule (6)
Dębowiec to góra, na którą bielszczanie wpadają po pracy: stok narciarski z czteroosobową koleją kanapową, całoroczny tor saneczkowy, plac zabaw i punkt startowy spacerów na Szyndzielnię – wszystko w granicach miasta, z bezpłatnym parkingiem i autobusem spod centrum. Mało który ośrodek w Polsce leży tak blisko dużego miasta, a zimą oświetlony stok działa wieczorami, gdy Szczyrk dawno zamknął trasy.
Ośrodek BBOSiR na Dębowcu
Bielsko-Bialski Ośrodek Rekreacyjno-Narciarski Dębowiec działa od 18 stycznia 2013 roku u stóp wzgórza Dębowiec (686 m n.p.m.), przy ulicy Karbowej. Sercem obiektu jest czteroosobowa kolej kanapowa o długości 600 metrów z 79 kanapami i przepustowością do 2400 osób na godzinę, która wywozi z 420 na 525 m n.p.m. Zimą obsługuje trasę zjazdową o długości 610 metrów – oświetloną, naśnieżaną i ratrakowaną – a obok działa 84-metrowy wyciąg zaczepowy z oślą łączką dla początkujących. Latem kanapy mają uchwyty na rowery, a przy dolnej stacji czekają siłownia plenerowa, plac zabaw ze ścianką wspinaczkową i ścieżka przyrodnicza.
Całoroczny tor saneczkowy
Obok stoku, przy ulicy Skalnej, działa całoroczny grawitacyjny tor saneczkowy o długości ponad 400 metrów – rynna jest podgrzewana, a trasa oświetlona na całej długości, więc sezon trwa tu niezależnie od pogody. To atrakcja z gatunku tych, które ratują rodzinne popołudnie, gdy w górach leje; w połączeniu z placem zabaw i parkiem linowym Dębowiec robi za mały park rozrywki na obrzeżach miasta.
Brama na Szyndzielnię
Dębowiec to również klasyczny punkt startu w wyższe partie Pasma Klimczoka. Zielony szlak z Olszówki prowadzi przez Polanę Dębowiec i Przełęcz Dylówki pod schronisko na Szyndzielni – około 1 godziny 50 minut spokojnego podejścia, z wariantem powrotu koleją gondolową, której dolna stacja stoi po sąsiedzku. Ambitniejsi idą dalej grzbietem na Klimczok, a biegacze mają tu ulubione podbiegowe pętle – Dębowiec pojawia się zresztą w naszym przewodniku gdzie biegać w Bielsku-Białej.
Hala pod Dębowcem
U stóp wzgórza stoi Hala Wielofunkcyjna im. Zbigniewa Pietrzykowskiego, potocznie nazywana halą pod Dębowcem – dom siatkarek BKS-u i siatkarzy BBTS-u, z widownią na trzy tysiące osób. Sąsiedztwo hali, kolei na Szyndzielnię i stoku sprawia, że w jednym miejscu spotyka się sport zawodowy, rekreacja i turystyka – zimowy wieczór można tu ułożyć od zjazdów na nartach po mecz Tauron Ligi.
Praktycznie
Dojazd: autobusem nr 7 z centrum albo autem na bezpłatny parking na 110 miejsc – w zimowe weekendy zapełnia się błyskawicznie, więc bezpieczniej wybrać wariant miejski. Ceny karnetów na stok publikuje BBOSiR przed każdym sezonem; skala obiektu jest kameralna i nastawiona na naukę, rodziny i szybkie wieczorne zjazdy po pracy, a nie całodniowe szusowanie – po to jest Szczyrk. W tej roli Dębowiec nie ma sobie równych: od decyzji na kanapie w bloku do pierwszego zjazdu potrafi minąć pół godziny.
Najczęstsze błędy
Pierwszy: przyjazd autem w śnieżną sobotę po dziesiątej – parking na 110 aut przy popularności Dębowca to za mało, a okoliczne uliczki są ciasne; autobus numer 7 rozwiązuje problem elegancko. Drugi: oczekiwanie ośrodka narciarskiego z prawdziwego zdarzenia – 610 metrów trasy to teren do nauki, wieczornych zjazdów i pierwszych kroków dzieci, nie całodniowy program dla wyjeżdżonego narciarza. Trzeci: pomijanie Dębowca latem – a to właśnie wtedy, z rowerem na kanapie albo w drodze na Szyndzielnię, miejsce pokazuje pełnię możliwości. I ostatni: mylenie toru saneczkowego przy Skalnej z górką saneczkową na stoku – to dwa różne adresy, choć dzieli je kilkaset metrów.


