Skalna ambona na Malinowskiej Skale przy czerwonym szlaku
Góry i trekking

Malinowska Skała: szlaki, skalna ambona i jaskinia Ondraszka

Węzeł głównego grzbietu Beskidu Śląskiego ze skalną amboną i jaskinią zbójnika Ondraszka - szlaki z Salmopola, Skrzycznego i Baraniej Góry.

W tym artykule (6)
  1. Zwornik głównego grzbietu
  2. Skała, od której wzięła się nazwa
  3. Jaskinia Malinowska i legenda Ondraszka
  4. Szlaki na Malinowską Skałę
  5. Praktycznie
  6. Na co uważać

Malinowska Skała (1152 m n.p.m.) to węzeł głównego grzbietu Beskidu Śląskiego i jedno z najciekawszych miejsc całego pasma: tuż przy szlaku sterczy tu skalna ambona chroniona jako pomnik przyrody, a nieopodal kryje się jaskinia, w której według legendy chował łupy zbójnik Ondraszek. Do tego krzyżują się tutaj drogi ze Skrzycznego, Salmopola i Baraniej Góry – trudno o lepszy przystanek na grzbietowej wędrówce.

Zwornik głównego grzbietu

Malinowska Skała leży w głównym grzbiecie Pasma Baraniej Góry i Skrzycznego i pełni rolę zwornika: ku północy odchodzi stąd grzbiet na Skrzyczne, ku północnemu zachodowi przez Malinów schodzi ramię ku Przełęczy Salmopolskiej, a na południe grzbiet biegnie przez Zielony Kopiec w stronę Baraniej Góry. Sam wierzchołek jest zalesiony, ale przecinki i polany przy szlaku dają ładne wglądy na dolinę Żylicy i masyw Skrzycznego.

1152 m
wysokość Malinowskiej Skały n.p.m.
od 1977 r.
wychodnia chroniona jako pomnik przyrody nieożywionej

Skała, od której wzięła się nazwa

Około 60 metrów na północ od wierzchołka, tuż przy czerwonym szlaku, stoi wychodnia zlepieńca w kształcie rozczłonkowanej ambony o wymiarach mniej więcej 6 na 14 metrów i wysokości do 5 metrów. Zbudowana jest z drobno- i średnioziarnistych zlepieńców kwarcowych z okruchami łupków, granitów i skaleni – geolodzy nazywają tę odmianę zlepieńcem malinowskim. Od 1977 roku skała jest pomnikiem przyrody nieożywionej; wspinanie się po niej to kiepski pomysł, ale jako tło zdjęcia z grzbietówki nie ma sobie równych.

Jaskinia Malinowska i legenda Ondraszka

Na stoku pobliskiego Malinowa, z otworem na wysokości 1080 m n.p.m., kryje się Jaskinia Malinowska – osuwiskowa jaskinia o długości korytarzy ponad 230 metrów i głębokości blisko 20 metrów, również chroniona jako pomnik przyrody. Według podań na początku XVIII wieku miała być jedną z kryjówek zbójników Ondraszka, stąd jej ludowa sława. Od czerwca 2019 roku jest udostępniona turystycznie z drabinkami i zabezpieczeniami; w środku przez cały rok panuje temperatura około 6 stopni, więc polar przyda się nawet w lipcu. W masywie odkryto też mniejszą Jaskinię Malinkę o 16 metrach korytarzy.

Szlaki na Malinowską Skałę

Najpopularniejsze wejście prowadzi czerwonym szlakiem z Przełęczy Salmopolskiej przez Malinów – około 1 godziny 15 minut łagodnego podejścia, z autem zostawionym na 934 metrach. Od północy dochodzi zielony ze Skrzycznego (ok. 1 godziny 10 minut grzbietem przez Małe Skrzyczne), od południa zielony od Baraniej Góry (ok. 2 godzin 10 minut), a od wschodu żółty z Ostrego przez Kościelec w około 2 godziny. Dzięki temu Malinowska Skała naturalnie wpada w dłuższe przejścia – klasyk to Szczyrk, Skrzyczne, Malinowska, zejście na Salmopol i powrót autobusem.

Praktycznie

W pobliżu szczytu leży też Malinowski Stawek – naturalne, całoroczne oczko wodne o średnicy około 10 metrów, rzadkość na beskidzkich grzbietach. Zimą odcinek Salmopol-Malinowska to jedna z najprzyjemniejszych łatwych tras skiturowych i rakietowych w Beskidzie Śląskim, a latem grzbiet jest ulubionym terenem długich wybiegań. Schroniska na samej Malinowskiej nie ma – najbliższe zaplecze to Salmopol z jednej strony i rejon Skrzycznego z drugiej, co czyni z niej jedno z cichszych miejsc pasma nawet w środku sezonu.

Na co uważać

Do jaskini nie wchodź bez czołówki i kogoś doświadczonego – udostępnienie turystyczne nie zmienia faktu, że to ciasne, śliskie podziemia, a temperatura 6 stopni zaskakuje ubranych na letni grzbiet. Na samej wychodni obowiązuje zasada pomnika przyrody: oglądamy, nie zdobywamy – zlepieniec kruszy się łatwiej, niż wygląda. Orientacyjnie licz też czasy realistycznie: pętla Salmopol – Malinowska – Skrzyczne – Szczyrk to pełne 5-6 godzin marszu i najczęstszy błąd polega na starcie po południu. Zimą odcinek grzbietowy bywa mocno przewiany – zaspy potrafią schować oznakowania, więc ślad GPS w telefonie to nie fanaberia, tylko standard.